14. niedziela zwykła C

Czytanie 001 002 ... 008 009 010 011 012 ... 014 015

„Słowo wśród nas” nr 6/2011; medytacje na każdy dzień.

Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę. (Iz 66, 13).

W dzisiejszym pierwszym czytaniu znajdujemy wiele obrazów ukazujących pociechę, nadzieję, uzdrowienie. Prorok zwiastuje ludowi, że Jerozolima odzyska swoją dawną świetność i będzie to wielką radością dla wszystkich. Stolica znów stanie się miejscem pokoju. Jej mieszkańcy będą tak głęboko doświadczać miłości Boga, jakby byli dziećmi cieszącymi się ciepłem i bezpieczeństwem rodzinnego domu.

Skoro prorok tak bardzo pragnął dodać otuchy Izraelitom, to nic dziwnego, że porównał Jerozolimę do dobrej, kochającej matki. Czy istnieje obraz, który niósłby więcej ciepłych uczuć: nadziei, miłości, bezpieczeństwa? Jednak prorok posuwa się jeszcze dalej. Mówi, że lud znajdzie pociechę nie tylko w Jerozolimie. Macierzyńską miłość i pociechę otrzyma również od Wszechmogącego Boga!

Być może rzadko wyobrażamy sobie Boga jako kochającą matkę. Większość obrazów biblijnych ukazuje Boga jako silnego Ojca, potężnego Wojownika czy zazdrosnego Oblubieńca szukającego swej niewiernej oblubienicy. Jednak także i Jezus mówił o swoim pragnieniu, by zgromadzić swój lud, jak kwoka gromadzi przy sobie swe pisklęta (Mt 23,37).

Takie obrazy mówią nam, że Bóg, który wszystko stworzył i jest ponad wszystkim, który jest Sędzią sprawiedliwym, kocha nas miłością bez granic. Uczą, że Bóg pragnie sprowadzić nas do domu i pocieszyć, niezależnie od tego, jak daleko odeszliśmy i jak bardzo zgrzeszyliśmy. Nasz Bóg jest nam oddany jak matka, która nigdy nie przestaje troszczyć się o swoje dzieci.

Dzisiejsze czytanie mówi również, że mamy prawo prosić Boga o to, by nas pocieszył. Wolno nam wyobrazić sobie, że wspinamy się Bogu Ojcu na kolana i czujemy się tam bezpiecznie. Pozwól więc dziś Bogu pocieszyć cię jak matce. Niech słowa proroka będą dla ciebie uzdrowieniem, nadzieją i obietnicą.