Elżbieta od Trójcy Świętej

Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Pragnę kochać tak, aż tak, żeby umrzeć z miłości! Ale odczuwam moją niemoc, dlatego proszę: okryj mnie sobą, zjednocz moją duszę z Twoją duszą, zanurz mnie w sobie, ogarnij mnie tak, żeby moje życie było promieniowaniem Twojego życia. o Słowo odwieczne, Słowo Ojca, mojego Boga, chcę zawsze wpatrywać się w Ciebie i trwać w Twojej wielkiej światłości. O ogniu pożerający, Duchu Miłości, zstąp na mnie, żeby dokonało się we mnie jakby Wcielenie Słowa.

10 cech miłości. Miłość nigdy nie będzie wymagać od Ciebie zrobienia czegoś, co nie jest dla Ciebie dobre. Miłość nie jest odczuciem, ona jest zasadą. W miłości pojawią się odczucia, ale one nie są dowodem miłości. Miłość chce tego, co dobre dla drugiej osoby. Własna osoba jest na drugim miejscu. Miłość nie jest zadłużeniem. Miłość przynosi wzrost, który zmienia osobę. Miłość to wybór i postawa. Miłość nie jest ślepa. Miłość trwa nawet wtedy, gdy kochana osoba odchodzi. Miłość szanuje wybory kochanej osoby. Gdy kochamy, nie narzucamy swojej woli. Przyjęta miłość staje się błogosławieństwem. Utrzymanie miłości wymaga poświęcenia, inicjatywy, czasu i ciężkiej pracy. Bóg to miłość. Dlatego miłość jest zawsze dobra.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Mój Boże, Trójco, wielbię Ciebie. Mój Boże, Trójco, wielbię Ciebie. Pomóż mi zapomnieć całkowicie o sobie, żebym spokojnie trwała w Tobie, jakby moja dusza już była w wieczności. Niech nic nie zakłóca mojego pokoju ani nie sprawia, bym oddalała się od Ciebie, o mój Niezmienny, ale niech każda minuta porywa mnie coraz dalej w głębinę Twojego Majestatu.

Uspokój moją duszę, uczyń ją swoim niebem, Twoim mieszkaniem, miejscem Twojego spoczynku. Niech Cię nigdy nie zostawiam samego, ale niech cała będę przy Tobie z żywą wiarą, w uwielbieniu cała wydana Twojemu twórczemu działaniu. O mój umiłowany Jezu, ukrzyżowany z miłości! Pragnę być oblubienicą Twojego Serca. Pragnę okryć Cię chwałą,

Pragnę kochać tak, aż tak, żeby umrzeć z miłości! Ale odczuwam moją niemoc, dlatego proszę: okryj mnie sobą, zjednocz moją duszę z Twoją duszą, zanurz mnie w sobie, ogarnij mnie tak, żeby moje życie było promieniowaniem Twojego życia. O Słowo odwieczne, Słowo Ojca, mojego Boga,  chcę zawsze wpatrywać się w Ciebie i trwać w Twojej wielkiej światłości. O ogniu pożerający, Duchu Miłości, zstąp na mnie, żeby dokonało się we mnie jakby Wcielenie Słowa.

Niech mu będę człowieczeństwem w naddatku, w którym On odnawia swoją tajemnicę. Ojcze, pochyl się nad Twoim biednym, małym dzieckiem. O wy Trzej, całe moje Dobro, moja Szzcęśliwość, Miłości niezmierzona, w której się gubię. Wydaję się Wam! Ukryjcie się we mnie ażebym ja ukryła się w Was, oczekując tej chwili, kiedy pójdę  podziwiać W Waszej światłości przepaść Waszej Wielkości.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Niech moje życie będzie jedną ustawiczną modlitwą

Niech moje życie będzie jedną ustawiczną modlitwą, jednym długim aktem miłości. Żeby nic nie mogło mnie odwieść od Ciebie, ani hałasy, ani roztargnienia, nic, nieprawdaż? Pragnęłabym bardzo, o mój Mistrzu, żyć z Tobą w milczeniu. Ale to, co lubię nade wszystko, to pełnić Twoją wolę, a ponieważ Ty chcesz mieć mnie jeszcze w świecie, poddaję się z całego mego serca, z miłości do Ciebie. Ofiaruję Ci celkę mego serca, niech to będzie Twoja mała Betania; przychodź, by tam odpoczywać, ja tak bardzo Cię kocham…

(Zapiski duchowe, 23.01.1900 r. [fragm.], bł. Elżbieta od Trójcy Świętej)